No i stało się! Już druga premiera za nami! Spektakl zatytułowany „Klasa (bez) nadziei” to nasze kolejne teatralne dziecko, które tworzyliśmy razem przez pół roku. Jak opisać słowami emocje, które nam towarzyszyły? Chyba się nie da – ale spróbuję chociaż trochę Wam je przybliżyć.

Po naszej pierwszej, bardzo udanej premierze „Nie(ch) żyje nam” w 2024 roku wydawało się, że to koniec naszej wspólnej przygody. Ale po tak intensywnych doświadczeniach trudno było po prostu się rozstać. Staliśmy się zgraną ekipą, którą połączyła nie tylko scena, ale też przyjaźń i wspólna pasja. Dlatego postanowiliśmy działać dalej i stworzyliśmy własną podgrupę Teatru Zygzak, którą nazwaliśmy „Alter Ego” – od nazwy projektu „Moje Teatralne Alter Ego”, który nas połączył! Nie chcieliśmy kończyć na jednym spektaklu.

Pomysłów było sporo – najpierw myśleliśmy o drugiej części naszego pierwszego przedstawienia, potem o wystawieniu jakiegoś już istniejącego scenariusza. W końcu jednak najbardziej przemówił do nas pomysł spektaklu, który dzieje się w szkole i dotyka tematów naprawdę ważnych – takich jak prześladowanie i trudne relacje między rówieśnikami.

Chcieliśmy pokazać młodszym widzom, że nie są sami z własnymi problemami i zawsze jest jakieś rozwiązanie. Pokazaliśmy, im że śmianie się z koleżanek i kolegów nie jest w porządku i że każdy może to przeżywać w inny sposób.

Naszą „Klasę (bez) nadziei” zagraliśmy w dwóch szkołach podstawowych – w Ostrówku i Wołominie, gdzie publiczność przyjęła nas bardzo ciepło oraz premierowo w wołomińskim Miejskim Domu Kultury, gdzie występowaliśmy już wcześniej z naszym pierwszym spektaklem. To miejsce jest dla nas wyjątkowe. Tym razem wróciliśmy tam z kompletnie nowym repertuarem i nowymi twarzami w naszym składzie!

Oczywiście nie obyło się bez nerwów i drobnych potknięć – próby teatralne rzadko kiedy idą idealnie. Ale mimo zgrzytów daliśmy z siebie wszystko i wyszło cudownie. Było trochę śmiechu, trochę stresu, ale przede wszystkim ogrom satysfakcji.

Spektakl zebrał wiele pozytywnych opinii, a dla nas to największa nagroda. Bo choć czasem trudno było się zmobilizować, choć bywało zmęczenie i wątpliwości, to efekt końcowy przerósł nasze oczekiwania. Jesteśmy dumni z tego, co udało nam się wspólnie stworzyć.

A co dalej? Zapału nam nie brakuje! Już planujemy kolejne spektakle i mamy nowe pomysły. Mamy więc nadzieję, że spotkamy się z Wami jeszcze nie raz – na scenie i na widowni. Bo teatr to nie tylko granie – to emocje, przyjaźń i magia, której chcemy doświadczać dalej.

Tekst: Zosia Oleksiak
Foto: Nikola Korzeniewska