WSTECZ :: Strona głównaO programieWspomnienia uczestnikówWspomnienie

Wspomnienia uczestników

16 lipca 2020 18:24

Autor: Danka

Konkurs: OKG 2005, OKG 2010 i inne

Projekt: "Z kulturą przez wieki - Średniowiecze" "Czy tylko szata zdobi człowieka?"


Do pierwszego projektu podeszliśmy z nie mniejszym zaciekawieniem niż młodzież. Trochę po omacku wybraliśmy temat "Z kulturą przez wieki - Średniowiecze". Na nasze wspólne szczęście okazało się to strzałem w dziesiątkę. A może nie o temat tu chodziło, a o coś zupełnie innego?

Tradycyjne role dorośli - młodzież, a zwłaszcza nauczyciel - uczeń, straciły rację bytu. Było to trochę trudne dla obu stron. Ale daliśmy radę. Wdrażanie w życie idei programu przeniosło mnie, koordynatorkę, w rolę bacznego obserwatora trzymającego swój język na uwięzi. Niech doświadczają, mylą się, tylko sobie przypisują porażki i sukcesy. Nie wtrącać się, zaufać. I udało się. Okazało się, że gimnazjaliści, bo właśnie tacy brali udział w pierwszym projekcie, są w stanie zorganizować wszystko. Negocjacje w sprawie ceny za transport były przeprowadzone tak, że nie jestem pewna, czy przewoźnik nie "dołożył do interesu". Nie wiem, czy to dobry prognostyk dla gospodarki, ale młodzi osiągnęli swój cel. Doskonale zorientowali się w terenie. Znaleźli wszystkie ślady średniowiecza na terenie powiatu toruńskiego i okolicznych powiatów. Zaprosili świetnego przewodnika. Dla tych, którzy fascynują się sztuką zorganizowali warsztaty ze średniowiecznego tańca, muzyki, literatury, malarstwa, kaligrafii, kuchni.

Byłam zaskoczona ile ci niejednokrotnie znudzeni na lekcjach uczniowie mogą zrobić poza klasą. Całość podsumowali średniowiecznym balem w Zamku Bierzgłowskim. Wszystko było pełne dostojeństwa, z wyczuciem ducha epoki. Byłam szczęśliwa, dumna z młodzieży, ale też z siebie. Nie wtrącałam się. No, może troszeczkę, bo to w końcu był mój pierwszy raz z programem Równać Szanse. Następne projekty poszły łatwiej. Nie musiałam przekonywać się do idei. Bardziej pilnowałam się, żeby nie popaść w rutynę i mieć z tyłu głowy to, że młodzi ludzie to nie odbite od szablonu jednostki, ale każda grupa jest inna i wszystko trzeba "szyć na miarę".

Dobre zdiagnozowanie środowiska lokalnego to niezbędna baza do dalszych działań. Realizowaliśmy jeszcze jeden Ogólnopolski Konkurs Grantowy "Czy tylko szata zdobi człowieka?". W tym projekcie uczestniczyła już nie tylko młodzież w wieku gimnazjalnym, ale również ich starsi koledzy. Nikt z dorosłych nie musiał przekonywać się co do zasadności pracy z młodzieżą zgodnie z programem "Równać Szanse". Byliśmy już "przećwiczeni". Ileż w tym projekcie było emocji, spotkań, konsultacji, wspólnej pracy i zabawy.

Oczywiście pytanie "Czy tylko szata zdobi człowieka?" jest retoryczne. Ale co jeszcze nas zdobi? Mam wrażenie, że młodzież odpowiedziała na to pytanie w sposób wyczerpujący. Przebrnęli przez temat dress code'u, savoir vire'u, wystąpień publicznych, zdrowego stylu życia, równowagi i harmonii, stylizacji i wizażu, rozwoju intelektualnego itd. A ponieważ nie było w ich działaniach ani krztyny bierności, więc po realizacji projektu byli umocnieni, z silnym poczuciem własnej wartości i sprawczości.

Miałam przyjemność realizować jeszcze dwa projekty "Działajmy Razem" oraz projekt specjalny "25 lat Wolności". Realizacja projektów we współpracy z nieznaną sobie grupą młodzieży to doskonałe doświadczenie poszerzające horyzonty i wzbogacające o kolejną grupę rówieśniczą. Konkurs specjalny zaowocował wspaniałym projektem "Demokratyczny salon Solidarności". W tych działaniach zadziałała wspaniała energia pokoleń. Lokalni działacze opozycji przekazali młodym opowieść o tamtych czasach. Podzielili się swoimi marzeniami, tęsknotami, rozczarowaniami i historią swojego buntu wobec totalitarnej władzy. Młodzi przygotowali im wspaniałą uroczystość, prawdziwy salon, na którym gościła pani "Solidarność". Skorzystali z tego wydarzenia wszyscy mieszkańcy Chełmży i okolic. Niektórzy nie byli świadomi tego, kto stoi za "upadkiem komunizmu".

Nie byłabym sprawiedliwa gdybym uznała, że tylko ten projekt wzbogacił nasze miasto i okolice. Największą wartością są uczestnicy projektu. Większość z nich wykazuje bardzo duże zaangażowanie społeczne. Kiedy uczniowie i uczennice wiejskiego gimnazjum w Pluskowęsach trafili do szkół średnich, to okazało się, że w temacie pracy metodą projektu, organizacji, pracy w zespole są liderami. Niektórzy bardzo szybko podjęli się pisania i realizacji kolejnych projektów. Trzy osoby już w szkole średniej były członkami założycielskimi stowarzyszeń. Czternaście osób działa lub pracuje w organizacjach pozarządowych. Czy wszyscy są jednakowo aktywni? Pewnie, że nie. Ale każda i każdy rozumie ideę współpracy dla dobra wspólnego i nawet jeśli sami nie angażują się w jakieś przedsięwzięcia, to wspierają swoją wiedzą, finansami i reklamą. Mam wrażenie, że uczestnicy projektów w ramach programu "Równać Szanse", to jedna rodzina. Oczywiście rodzina "bez ojca, bez matki", ale za to z wiekowym rodowodem demokracji. Jestem dumna, że jestem częścią tej rodziny.