WSTECZ :: Strona głównaAktualnościRelacje z projektów[OKG 2017] Maruszyna

[OKG] "Biuroszyna" - Młodzieżowe biuro imprez i podróży w Maruszynie

12 kwietnia 2018 00:00

Młodzież z Maruszyny uczestnicząca w projekcje "Biuroszyna" miała ostatnio pełne ręce roboty realizując projekty na rzecz lokalnej społeczności.

Noc Bajek dla dzieci

Wynajęliśmy szkołę, którą później trzeba było posprzątać. Trzeba było również opłacić licencję na legalne odtwarzanie filmów i przygotować sprzęt multimedialny do każdego pomieszczenia. Zaprosiliśmy dzieci z dwóch obwodów szkolnych. Zorganizowaliśmy dla nich dużo zabaw i zamówiliśmy poczęstunek na wieczór, a w nocy pilnowaliśmy porządku i dbaliśmy o dobry humor zaproszonych gości, gdyż niejedno dziecko przechodziło kryzys. W niektórych klasach dzieci szybko zasnęły, ale w większości bajki leciały do białego rana.

Dyskoteka dla młodzieży z dwóch szkół i absolwentów

Na dyskotekę zaprosiliśmy nie tylko młodzież z dwóch szkół, ale również absolwentów. Przyszło ponad 70 osób, a przygotowania były jednymi z najtrudniejszych do tej pory. Po tym jak uzyskaliśmy pozwolenie na użycie pomieszczeń szkolnych i pożyczyliśmy sprzęt muzyczny od lokalnego zespołu, okazało się, że echo na sali gimnastycznej jest tak duże, że dyskoteka nie może się w niej odbyć. Nie poddając się postanowiliśmy spróbować wygłuszyć ściany. Udało się w wystarczającym stopniu. A jak? Oryginalnie! Przyczepiliśmy dwa 15 metrowe dywany do ścian, zawiesiliśmy kotary w odpowiednich miejscach i pożyczyliśmy panele wygłuszające. Chłopcy popisali się majsterkowaniem. Podobnie jak poproszeni o pomoc rodzice. W dodatku zgodnie z zaleceniami dorosłych zabezpieczyliśmy szkołę tak, aby nie było żadnych incydentów. Trzeba było też przygotować legalną muzykę i wykupić licencje na jej publiczne odtwarzanie. Obyło się bez profesjonalnego DJ'a, gdyż sami wcześniej nauczyliśmy się miksować - nikt nie narzekał, więc chyba nikt nie zauważył różnicy. Dyskoteka przebiegła bez problemów, a do sprzątania przyłączyło się wielu znajomych.

Noc filmów dla młodzieży

Zorganizowaliśmy nocną imprezę dla młodzieży z jednej szkoły. Przystosowaliśmy multimedialnie kilka pomieszczeń szkolnych. Zmodyfikowaliśmy nieco plan i przez całą noc integrowaliśmy się nie tylko przy filmach, ale też przy grach komputerowych (wieloosobowych). Niektórzy z zaproszonych wymyślili, żeby zrobić salę taneczną w jednym z pomieszczeń, albo miejsce dla gier zręcznościowych, typu "Prawo Dżungli". Trzeba też było zorganizować legalne filmy według wcześniejszych wywiadów i zapłacić licencje na ich publiczne odtwarzanie. Nie obyło się bez problemów, ponieważ do ostatniej chwili nie mogliśmy znaleźć pełnoletnich opiekunów, dlatego też niektórzy już chcieli odwoływać tę imprezę. Poza tym zawiodła osoba, która miała fotografować. Nie miał też kto jechać po zamówiony poczęstunek. Tym razem dorośli nie chcieli nam pomagać tak chętnie, jak przy imprezach dla młodszych dzieci. Przez te trudności zmarnowaliśmy dużo czasu na sprzeczki i fochy, ale na szczęście udało się nam pogodzić. Jednak najgorszą katorgą okazało się poranne sprzątanie całej szkoły (po nieprzespanej nocy), ponieważ zapomnieliśmy poprosić kogokolwiek do pomocy i nie ustaliliśmy podziału zadań. Przynajmniej goście nie narzekali, tylko pytali kiedy następna taka noc.

Wyprawa na kręgle i do kina

Ciężko zorganizować wyjazd, gdy każdy proponuje coś innego. W przykładowej ankiecie pt. "Gdzie jechać?" na 24 uczestników otrzymaliśmy 20 zupełnie odmiennych odpowiedzi, gdzie pozostałe 4 to milczenie ze strony tych, którzy niezbyt udzielają się w projekcie. Mimo, iż dochodzenie do porozumienia trwa zawsze najwięcej czasu, to i tym razem zdążyliśmy z realizacją planu. Efektem był wyjazd do sąsiednich miejscowości, na kręgielnię, do kina, a po drodze do restauracji. W mniejszych grupkach ustaliliśmy trasę, pozbieraliśmy zgody, załatwiliśmy opiekuna, rezerwacje na kręgle, transport, restaurację i kino. Zdaje się, że nauczyliśmy się rozmawiać z przedstawicielami firm w taki sposób, że nie wzbudzamy już podejrzeń i mało kto chce sprawdzać, czy nasza prośba to prawda czy żart. Odebraliśmy też faktury i opłaciliśmy je - koordynator oczywiście stał za naszymi plecami, ale on już coraz mniej się odzywał.

Bal karnawałowy dla dzieci

Jak na szkołę, w której był organizowany, przyszło bardzo dużo dzieci, bo w naszej miejscowości nie ma ich zbyt wiele. Przygotowaliśmy dla nich wiele atrakcji. Czasem okazywało się, że nie są to zbyt trafne pomysły i inaczej wyobrażaliśmy sobie przebieg balu. Ale na szczęście mieliśmy wiele pomysłów alternatywnych i na koniec po raz kolejny usłyszeliśmy pytania typu: "Kiedy następna zabawa?". Dodatkowo poprosiliśmy o pomoc nieco starszą koleżankę, która dopiero zaczyna karierę w branży animatorskiej i użyczyła nam wiele przyborów. Przyglądaliśmy się jej pracy i nie jedna osoba z projektu zastanawia się teraz, czy nie wybrać zawodu animatora, chociażby jako pracę dorywczą.

Zabawy z dziećmi na śniegu

Sama impreza wypadła idealnie, lecz była opóźniona i to o ponad miesiąc. Wszystko z powodu braku śniegu. To znaczy był, ale tylko 2cm. Dopiero po feriach się udało. Tym razem trzeba było załatwić zgodę właściciela terenu i przygotować ten teren (tzn. "wyjeździć" górkę i wyznaczyć strefy bezpieczeństwa), zakupić i przywieźć poczęstunek oraz słodycze na nagrody w konkursach, dodatkowo znaleźć osoby, które użyczą drewno na ognisko, siano do worków i zasponsorują kilka drobiazgów. Wbrew pozorom nie było to łatwe. Poza tym, znaleźliśmy pełnoletnich opiekunów - niestety ciężko znaleźć ludzi, którzy wezmą odpowiedzialność za bezpieczeństwo innych i w dodatku pomogą zdyscyplinować grupę. Jednym z większych sukcesów było też to, że przekonaliśmy sporą ilość dzieci, że warto przyjść mimo dużego mrozu.

WIĘCEJ AKTUALNOŚCI
APLIKUJ O DOTACJĘ