WSTECZ :: Strona głównaAktualnościLudzie programuWywiad z Pawłem Pawłowskim

Wywiad z Pawłem Pawłowskim

12 stycznia 2015

Imię i nazwisko: Paweł Pawłowski

 

 

Organizacja: Stowarzyszenie Chociszewo – Wspólna Przyszłość

 

 

Zawód/Wykonywane zajęcie:nauczyciel religii

 

 

Skąd pomysł na Program „Równać Szanse” w Chociszewie? W 2006 roku prowadziłem drużynę harcerską, która została poproszona o udział w projekcie. Młodzież włączyła się bardzo chętnie i realizowała wszystkie zaplanowane działania. Trzeba wspomnieć, że wtedy koordynowanie projektu odbywało się na innych zasadach. Ja nie byłem koordynatorem tylko obserwowałem jak to jest. Po zakończeniu tamtego projektu byłem trochę zaskoczony podejściem do młodzieży chociaż projekt był skierowany właśnie do nich. Ze swoimi zastrzeżeniami młodzież przychodziła też do mnie. W trakcie jednej z rozmów padło stwierdzenie, że przecież my też możemy napisać taki projekt. Akurat wtedy ogłoszono Regionalny Konkurs Grantowy i postanowiliśmy spróbować. Praktycznie każda rzecz była dla nas nowa. Pamiętam jak zwracałem się (nachodziłem) znajomych, którzy mieli jakieś doświadczenie o wytłumaczenie o co chodzi w konkretnych punktach wniosku. Po napisaniu wniosku rozpoczęło się poszukiwanie organizacji, która nas wesprze. W ostatnim dniu, znów poprzez znajomych dotarliśmy do stowarzyszenia Nasza Wieś Jutro ze Starego Dworu. Na poczcie wysyłałem wniosek na kilka minut przed jej zamknięciem. Do dzisiaj pamiętam tą radość i dumę gdy okazało się, że wniosek przeszedł. Mój zapał i młodzieży był tak duży, że nawet po zakończeniu realizacji tego pierwszego projektu nie przejmowaliśmy się takimi szczegółami jak VAT. Stowarzyszenie zgłosiło, że jest płatnikiem VAT ale naszego projektu nie rozliczyli co w konsekwencji zmusiło nas do rozliczania dofinansowania netto.   

 

 

Od kiedy jesteście z programem i co się już udało?

Pierwszy nasz projekt „Aby nie targał nami wiatr” w edycji RKG 2006 realizowany był kiedy nie było jeszcze w Chociszewie stowarzyszenia. Właściwie realizacja tego projektu i osiągnięty sukces przyczynili się bezpośrednio do powołania stowarzyszenia. Od tamtego też czasu trwa nasza przygoda z programem. Przeszliśmy z programem chyba całą ścieżkę jaką program przygotował dla organizacji. Od projektów z RKG do OKG a po drodze Lokalne Fora, projekt modelowy i jego replikacje. Teraz też jesteśmy w trakcie realizacji projektu. Oczywiście realizowaliśmy też projekty z innych programów, ale tylko Równać Szanse daje nam możliwość stałej i rozwijającej współpracy, która wciąż trwa.

 

 

Co wg Ciebie odróżnia program RS od innych programów skierowanych do młodzieży?

Udało nam się realizować projekty z różnych programów.  I muszę powiedzieć, że tylko program Równać Szanse patrzy na młodzież w sposób kompleksowy. Co to oznacza? Inne programy były nastawione tylko na prawidłową realizację projektu i osiągnięcie założonych celów. Równać Szanse też tak patrzy ale dodaje ze swojej strony wsparcie, o którym w innych programach można poważyć. Praktycznie realizacja projektu to dopiero początek i jak projekt się skończy to nie oznacza końca możliwości otrzymania wsparcia. To wsparcie jest na poziomie uczestników i organizacji. Wystarczy prześledzić co program oferuje. Najlepszym przykładem jest nasze stowarzyszenie - rozpoczęło się projektem z RKG poprzez Szkołę Liderów do realizacji projektu i tworzenia partnerstwa w Lokalnych Partnerstwach Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

 

 

Już kilka razy realizowaliście OKG, zostaliście projektem modelowym. Jaki jest przepis na dobrą diagnozę?

Pamiętam jak na jednym ze szkoleń w ramach programu zwracano uwagę na przeprowadzenie dobrej diagnozy. Był to czas, gdzie młodzież w mojej miejscowości chętnie uczestniczyła we wszystkich działaniach bez względu jakie by nie były. Nic się nie działo i cokolwiek by im nie zaproponować z wielkim entuzjazmem w tym uczestniczyli. To nastawienie diametralnie się zmieniło, gdy zaczęli uczestniczyć w działaniach projektowych, nabyli doświadczenia i sami organizowali dla siebie różne działania. Już nie wystarczyło zaproponować działania i porozmawiać z młodzieżą. Zresztą rozmowa to początek. Choć diagnoza dotyczy młodzieży to nie powinno się diagnozy ograniczać do niej samej. Dobrze jest poznać otoczenie, w którym uczą się, żyją i spędzają wolny czas. Dużo wiedzy można pozyskać w sklepie, rozmawiając z ich starszymi czy młodszymi kolegami. Inaczej patrzy nauczyciel a inaczej rodzic. Czasami dobrze jest „czytać między wierszami”. W naszym stowarzyszeniu korzystaliśmy też z narzędzi przygotowanych i opracowanych w programie Równać Szanse, chodzi mi o pozycję „Diagnoza potrzeb młodzieży w środowisku lokalnym”. Dodatkowo jak spotykamy się na różnych szkoleniach to często rozmawiamy o własnych doświadczeniach i pomysłach i warto też z tych pomysłów skorzystać. Ważne, aby diagnozę traktować poważnie i jako bardzo ważne narzędzie do budowania przyszłej współpracy z młodzieżą.

 

 

Skąd czerpiecie pomysły na projekt? Czy diagnoza pomaga znaleźć pomysł, czy raczej projekty modelowe? Inne doświadczenia?

Zawsze jest tak, że część młodzieży czy grupa inicjatywna wiedzą już co chcieliby robić. Zdarzało się nam, że późniejsza realizacja projektu koryguje działania – fotografią interesuje się przed projektem 6 osób i oni tworzą koło fotograficzne. Przychodzi czas na warsztaty i okazuje się, że musimy tworzyć kilka grup bo w zajęciach chce uczestniczyć młodzież z całego projektu. Każdy nasz projekt był konsultowany z młodzieżą i to od pomysłu do konkretnych działań. Teraz to analizując to myślę, że rola stowarzyszenia czyli dorosłych sprowadzała się często do uświadomienia im co muszą zrobić aby dane działanie osiągnąć. I to nie w formie nakazu tylko pokazania co powinno być zrobione, co jest nam potrzebne. Pamiętam jak wspólnie pisaliśmy projekt „Ogniwa czasu”. Fotografia była jednym z najważniejszych elementów projektu. Bardzo szybko ustalili jaki potrzebny jest im sprzęt, kto ma im pomóc w poznawaniu fotografii. Ustalili, że będą przygotowywać wystawy odnośnie naszej wsi związanej z porami roku. Na moją sugestię, że są cztery pory roku, a projekt trwa tych pór sześć postanowili opisywać historie fotografią i tak powstały nasze foto-komiksy, a pory roku poszły w zapomnienie.

Po omówieniu z młodzieżą wyników diagnozy przedstawiam im pomysły zrealizowane w projektach modelowych, opowiadam o pomysłach jakie były już realizowane przez inne organizacje wspólnie z młodzieżą, ale mam przekonanie, że jednak najważniejsze są zainteresowania młodych ludzi i ich przekonanie co mogą i chcą robić. Oczywiście projekty modelowe są świetną bazą pomysłów do wykorzystania.

 

 

W czym wg Ciebie przejawia się wyższość OKG nad RKG, poza czasem realizacji i otrzymanym grantem?

Projekty OKG poprzedzone są solidną diagnozą - to po pierwsze. Po drugie - przez cały czas trwania projektu  korzystamy z wsparcia programu poprzez szkolenia jak i wizyty ewaluacyjne. Po trzecie częste spotkania pozwalają na wymianę doświadczeń jak i pomysłów, co z kolei przekłada się na lepszą jakość samego projektu. Długość realizacji projektu też jest ważna. W RKG zanim pojawi się znudzenie, problemy czy trudności to już jest koniec projektu. W OKG naprawdę młodzież uczy się rozwiązywać problemy, pokonywać trudności, głębiej poznaje siebie i ma więcej czasu na zdobycie nowych umiejętności. Bardzo ważny jest dłuższy czas na zawiązanie przyjaźni i poznania siebie nawzajem.

 

 

Jak wg Ciebie powinna wyglądać rola koordynatora projektu, aby Młodzi odnieśli sukces?

Myślę, że rola koordynatora zależy od wieku młodzieży i czasu trwania projektu. Inaczej to wygląda pracując z młodzieżą z klasy I gimnazjum a inaczej z II liceum. Byłem koordynatorem w obydwu przypadkach, w pierwszym było dużo mojej pracy a w drugim więcej bycia obok. W miarę trwania projektu rola koordynatora też ulega zmianie. Na początku jest to postawa obecności praktycznie we wszystkich działaniach, stopniowo ulega zmianie na rzecz działań i samodzielności młodzieży. Młodzi odniosą sukces jeśli będą mieli przekonanie, że to oni odnieśli sukces a nie tylko koordynator.   

 

 

Co Cię najbardziej zaskoczyło w trakcie realizacji OKG?

Jak bardzo zmienia się młodzież i to w sensie jak najbardziej pozytywnym. Bardzo często stają się liderami młodzieżowymi. Potrafią zagospodarować czas, który pozostaje do ich dyspozycji. Zresztą ja widzę, że oni już się nie nudzą, raczej brakuje im czasu.

 

 

Co najbardziej porywa młodzież w projektach?

Oni są ich autorami i mogą realizować własne marzenia, które bez projektów było by im  bardzo trudno zrealizować.

 

 

Jakie plany dalej?

Wciąż działam i chcę nadal działać.

 

 

Gdybyś miał zarekomendować program innym osobom i organizacjom to co byś powiedział?

Nie zastanawiajcie się tylko w ten program wchodźcie – Warto.



WIĘCEJ AKTUALNOŚCI
APLIKUJ O DOTACJĘ